czwartek, 11 grudnia 2014

My wings my strength

Imię: Adalruna 
(Adal - od słów szlachetna, wspaniała. Runa - tajemnica) 
Wiek: 200 smoczych ( ok. 42 lata ludzkie ) 
 Płeć: samica
Rasa: błękitny podniebny. Podniebnik. Obłokowiec.
Partner/Partnerka: brak
Przynależność do stada: brak
Orientacja: tylko samce

HISTORIA: Od pierwszego dnia na tym świecie uczona jak dumnie się poruszać, jak przetrwać i przede wszystkim jak stać się najlepszym lotnikiem na wyspie. Gdy po raz pierwszy wzbiła się w powietrze o własnych siłach, pokochała to.  Wiele już widziała i mało co może ją teraz zaskoczyć. Widziała śmierć, walkę. Poznała co rozczarowanie i zaufanie. Kiedyś postanowiła opuścić swoje stado by zobaczyć większy kawałek świata, teraz powróciła do rodzinnych stron, ale wiele rzeczy się zmieniło.
MOCNE STRONY: Zwinność i szybkość. Niezrównany lotnik. Wiedza, ostrożność, stanowczość, rozwaga, łagodność. Zianie ogniem.
SŁABE STRONY: Upór, czasem przemądrzałość, niechęć do ludzi. Mniej zwinna na lądzie.
CHARAKTER: Adalrunę spotkało już wiele w jej dość długim życiu dlatego też nie należy do ufnych smoków. Uwielbia towarzystwo innych stworzeń i rozmowy ze swoimi pobratymcami. Jednak bliskie są jej samotne przechadzki, kontemplacja w ciszy i spokoju, czy długie loty nad wyspą. Nie szuka zwady i daleko jej do wywoływania kłótni. Unika ludzi, bo po nich nie wiadomo czego można się spodziewać, acz jeśli człowiek nie będzie zachowywał się podejrzanie to będąc ostrożną da do siebie podjeść śmiałkowi. Smoczych Łowców nie toleruje na swym terytorium. W obronie swoich, czy po prostu słabszych jest w stanie zrobić wszystko. 

+Posiada długą bliznę na lewym boku ciała, która została jej po ostatnim spotkaniu z łowcami.

bez nienawiści nie ma przyjaźni

oni zwą mnie wojownikiem ja zwą się mordercą.
Imię: Olaf Arnarson
Wiek: około 18 lat

Płeć: mężczyzna
Partner/Partnerka: brak
Przynależność do grupy: handlarz / łowca
Orientacja:  bliżej nieokreślona


Historia:  Jego rodzina już od pokoleń mieszka na tych wyspach walcząc ze smokami. Od dziecka sam był przymusowo szkolony na łowcę.
Mocne Strony: jest bardzo lojalny wobec swoich przyjaciół  oraz rodziny. Cechuje go również wilka odwaga.
Słabe Strony: Lekkomyślny bardzo często  pakuje się w kłopoty przez co bardzo często pakuje się w kłopoty. Najpierw mówi potem myśli więc nie dziwiłabym się jeśli napyskował by komuś ważnemu.
Charakter: neutralny
Opis wyglądu: Spod lawiny długich lokowanych włosów spoglądają duże  jasno zielone oczy. Jak na mężczyznę ma dość pełne usta , które ozdabiają jego pociągłą twarz.
Broń: topór




środa, 3 grudnia 2014

Dremovro.


" Pod szaleńczym uśmiechem, skrywa się rozpaczliwy krzyk duszy. Pod groźnym pomrukiem, skrywa się smutna przeszłość zalana bólem. Dlatego nigdy nie oceniaj nikogo po pierwszym zdaniu. Aby poznać kogoś, trzeba wymienić miliony zdań, tysiące szeptów i tyle samo historii. "


Imię: Dremovro 
(Drem-ov-ro. Pokój-Zaufanie-Równowaga)

Wiek: 150 (około 25 ludzkich)

Płeć: Samiec

Rasa: Gorgon Leśny. Wędrowiec. Nielot. Leśnik.

Partner/Partnerka: Brak.

Przynależność do stada: Brak.

Orientacja: Biseksualny.

Historia: Jak każdy Gorgon Leśny, urodził się wraz z trójką rodzeństwa w lesie, wiecznie wędrując. Rodzinę opuścił jako pierwszy, postanawiając samemu na własną łapę poznać otaczający go świat. Rodzice nauczyli go najważniejszych rzeczy jakimi była przyjaźń, miłość i zaufanie. Pamięta lekcje jakich mu udzielili, dlatego też podróżując i szukając własnego miejsca często rozmawiał i zaprzyjaźniał się (bywało nawet, iż byli to ludzie). Spotkał parę złych czy też podłych osobliwości, wśród których znajdowały się również smoki. To go jednak nie zraziło w jego ciekawości i niezwykle przyjaznemu nastawieniu do świata. Jest dumny ze swojego imienia. Pomimo tego jest zazwyczaj smutny czy też zazdrosny, gdyż może i ma wspaniałe skrzydła ale nie potrafi na nich latać. Rodzice powtarzali mu, iż kiedyś przywyknie i polubi swój brak latania. Nigdzie jednak oczywiście jak to Gorgon Leśny, nie zagrzał długo miejsca. Szuka swojego miejsca, swojego zagajnika które będzie mógł przemierzać.

Mocne Strony: Można do tego zaliczyć niezwykle przyjazną postawę. Potrafi do siebie przekonać większość istot, wliczając w to ludzi. Mogło by się wydawać, iż niezbyt to przydatne ale już nie raz wykaraskał się dzięki temu z sytuacji zagrażającej jego życiu. W razie wypadku, potrafi szybko biegać pomiędzy drzewami jak i po nich.

Słabe Strony: Nie potrafi latać. Nie zionie niczym. Praktycznie nie ma czym się bronić w razie ataku. Zawsze wspomina, iż jest trochę wybrakowanym smokiem po czym się śmieje.

Charakter: Jak łatwo się domyślić, jest niezwykle przyjazny. Wzbudza zaufanie. Stara się rozwiązywać każdy konflikt pokojowo dla obu stron, nawet jeśli kłótnia go nie dotyczy. Ma delikatne usposobienie, nie potrafiąc sobie wyobrazić walki w kimś. Przez te wiecznie uciekanie zapewne nie potrafiłby nawet porządnie zamachnąć się ogonem lub łapą. Pod tym względem jest całkowitym pacyfistą. Jego zamiłowanie do natury słychać nawet, chociażby w sposobie w jaki wypowiada się na temat drzew lub miejsc które odwiedził. Wiecznie by się śmiał, zupełnie jakby nie miał tych 150 lat. Oczywiście, rzadko kiedy opowiada o sobie woląc posłuchać czyichś opowieści.

Ciekawostki: 
- Śpi wyłącznie na drzewach dębu lub pod nim -
- Uwielbia straszyć ptaki i patrzeć jak odlatują -
- Potrafi czytać -
- Posiada charakterystyczny ryk jak każdy Gorgon Leśny -
- Boi się płomieni -
- Posiada charakterystyczną plamę na grzbiecie w kolorze zbutwiałego drewna -

" -Gdy masz do czynienia z inną istotą, uśmiechasz się niezwykle ciepło chcąc pokazać jej piękno tego świata. Ale jak to jest gdy zostajesz sam? -Bardzo prosto. Nigdy nie zostaję sam. " 

wtorek, 14 października 2014

Ersh Darkbone





Imię: Ersh Darkbone
Wiek: 27 lat
Płeć: Mężczyzna:
Przynależność do grupy: Łowca/Szaman
Historia: Pochodzący z odległej, równinnej krainy mężczyzna szuka spełnienia przepowiedni, mówiącej o prastarym trofeum znajdującym się na wyspie smoków. Ta starożytna relikwia ma uczynić go godnym przystąpienia najwyższego rytuału wstąpienia w jego klanie.
Mocne Strony: Ambitny i zaradny.
Słabe Strony: Zaślepiony przez swój cel, bezwzględnie wierzy w przepowiednię i swoich bogów.
Charakter: Chaotyczny neutralny
Opis wyglądu: Wysoki, śniady mężczyzna, o krótkich, przyprószonych popiołem włosach. Na twarzy nosi rysunek ludzkiej czaszki wraz z ezoterycznymi znakami. Ubrany w zwierzęce futra, przemierza obcą krainę wyposażony w skórzane torby wypełnione składnikami niezbędnymi do jego tajemnych rytuałów.
Broń: Stare, prymitywne ostrze wykonane z obcego materiału oraz szamanizm.

Ravhandarog.



Wiek: 163 lata. (Na ludzkie: 30 lat.)
Płeć: Samiec
Rasa: Gorgon Jaskiniowy
Partner/Partnerka: Brak. 
Przynależność do stada: Brak. 
Orientacja: Pociąg do obu płci z każdego gatunku, biseksualizm
Historia:  W wieku 12 lat odłączyłem się od stada i znalazłem własne miejsce w  sporej jaskini. Nie często z niej wychodzę, choć przez moją ciekawość czasem mi się to zdarza. Pożywienia w lesie mam pod dostatkiem. Każdy z nas, smoków, ma unikatowe imię, co w przekładzie na ludzki język zawsze ma jakieś znaczenie. Smocze imiona składają się z sylab. W moim przypadku Rav-Han-Darog Będzie znaczyć mniej więcej to, co "Podstępne, czarne straszydło". W moim życiu jest jeden minus. Trudno znaleźć mi towarzystwo, szczególnie, że w lesie jest mnóstwo Łowców-Smoków.
Mocne strony: Tak samo, jak większość smoków, moje łuski są całkowicie ognioodporne. Jednak nie każdy smok jest ognioodporny również od środka, a ja takową właściwość posiadam.
Słabe strony: Nie lubię samotności. Co łączy się również z tym, iż zbyt naiwnie podchodzę do kontaktów z innymi smokami. Nie jestem zbyt czujny, gdy chodzi o kontakty towarzyskie. 
Charakter: Nie pogardzę żadnym smoczym towarzystwem. O ile to nie są młode. Niezbyt lubię, gdy ktoś wchodzi na mój teren. A już szczególnie człowiek. Durnym Łowcom Smoków, którym wydaje się, że ot tak wypędzą mnie z mojego miejsca i zabiją, z chęcią splunę w twarz i już nie będą tacy żywi. 



poniedziałek, 27 stycznia 2014

Nie trzeba się mnie bać.




Chodzę do drugiej klasy, to już raczej wiecie. Niedługo będę mieć 17 lat, więc prawie pełnoletniość. Nudne są te zwykłe przedmioty. Takie... No po prostu monotonne. Ciągle wpajają nam to samo. Po co mi to? Przeżyję bez wiedzy, z czego składa się moje ciało, albo ile jest planet w Drodze Mlecznej. Za to te magiczne są tak ciekawe, że aż trudno mi było wybrać, na które chcę chodzić. Gorzej z klubami. Kurwa, masakra. No nic. W każdym razie udało mi się jakoś zebrać te wszystkie moje myśli, zobaczyć dostępne zajęcia i grupy, aż w końcu udało mi się wybrać te, które by mnie satysfakcjonowały. No i w końcu wyszło na to, że uczęszczam na:

- Wiedza o Istotach Magicznych
- Samoobrona Magiczna
- Manipulacja Hipnoza
- Magia Mroku i Nekromancja
- Sztuka Polowania i Tropienia

Przyłączyłam się też do kilku klubów. Na przykład do:

- Klub walki (judo)
- Klub językowy
- Klub artystyczny



Ciekawostki o mnie? Proszę bardzo.

Jestem mistrzynią, jeżeli chodzi o posługiwanie się bronią palną. -
Uwielbiam kolor czerni i szkarłatu, choć można mnie przekonać malachitowym. -
Nie przepadam za przebywaniu w tłumie ludzi. -
Nie lubię i nie umiem pływać, po prostu nie. -
Lubię zwierzęta. Załatw mi jaszczurkę i się w Tobie zakocham. -
Nie zwykłam jadać słodyczy ani tłustych rzeczy. W slumsach nie było czegoś takiego. -
Jestem dziewicą i nigdy nie byłam w związku. Nie potrafię określić, czy kiedyś się w kimś zakochałam. -
Jedni uważają, że jestem niezrównoważona, drudzy, że mam seksowne ciało, a następni o innych bzdetach. -
 

 
















wtorek, 21 stycznia 2014

Nie jestem taka straszna.



KLASA II/16 LAT/02.14.1998/DZIEWCZYNA/NOWY YORK/NOCNICA



Nie muszę za dużo mówić, nie? Nie lubię mówić. Wzrok i mimika twarzy wszystko pokazuje jak na tacy. Wychowywałam się na slumsach zniszczonego miasta. Sam syf, brud i choroby zakaźne. Ale spokojnie. Nie zarażę Cię niczym takim. Jestem odporna. Jedyne, czym mogę Ci uprzykrzyć życie to nienawiścią. Nie wkurzaj mnie, odradzam dla Twojego dobra. O historii mego życia za wiele opowiadać nie będę, sam się prędzej czy później dowiesz. Pochodzę z kazirodczego związku brata z siostrą. Byli w tym samym wieku. Wychowywali mnie, dopóki nie skończyłam piątego roku życia. Wtedy zaczęłam im działać na niekorzyść i mnie wyrzucili. Zginęli oboje od kulki w łeb. Zemściłam się. Żyłam jako dorywczy zabójca bądź złodziej, byleby przeżyć. Jednak wojskowi się mną zainteresowali. Złapali i zaczęli badać moje nadprzyrodzone moce. Wysłali niedawno tutaj, bym nie psuła spokoju na slumsach. Dali coś w rodzaju mechanicznego smoka. Jest moim strażnikiem. Ma pilnować, żebym nie zaczęła szaleć i strzelać do ludzi. Ah, tak, jestem mistrzynią broni palnej, preferuję szybkie i lekkie rewolwery. Poza tym czuję to, co Ty, tak więc jeśliś łaskaw, nie zbliżaj się za bardzo podczas depresji czy innego chujostwa. 


Taa, brzmi jakbym była niespełna rozumu i zabijała wszystko co się rusza, wiem. Spoko, nie masz się czego bać. Nie przyszłam tu po to, żeby zniszczyć szkołę i napawać się widokiem martwych, krwawiących ciał. Gdyby tak było, wątpię, że by mnie przyjęli. Chuj z tym. Chcę się tu czegokolwiek nauczyć. Może w ten sposób dowiem się co nieco o używaniu moich mocy. Jak już wspominałam, moje uczucia są podobne do tych, które przeżywa obecnie osoba w moim bliskim otoczeniu. Uważam to raczej za wadę, niż za umiejętność. Słyszę praktycznie wszystko, każdy szmer w promieniu czterdziestu metrów. Nie próbuj mnie zaskoczyć, i tak nie masz szans. Czasem mogę nawiedzić Cię w nocy, gdy będziesz spał i czytać Twoje sny. Nie martw się, nie rozpowiem wszystkim o erotycznych fantazjach, które tak bardzo uwielbiasz. Nie jestem taka. Cóż, ostatnią moją mocą, jaką do tej pory w sobie zauważyłam, jest panowanie nad cieniem. Nie Twoim. Moim. Do tego stopnia, że mogę sobie zrobić z niego ostrza i przeciąć miękkie, ludzkie ciałko. Ale preferuję broń palną. Potrafię użyć mojego cienia jako pułapki, liny, która skrępuje Twoje ciało i nie pozwoli się ruszyć. Przydatne, co nie?


Czego Ty jeszcze ode mnie chcesz do kurwy nędzy? Ah. No tak. Nie powiedziałam o tym, co lubię. No dobrze, w takim razie weź sobie popcorn i usiądź przede mną. Uważaj, żeby nie naśmiecić. Wolę trzymać ludzi na dystans, z wiadomych powodów. Chyba, że w danym momencie nie czują nic na tyle intensywnego, by mogło wyprowadzić mnie z równowagi. Wtedy  jak tak bardzo chcesz, możesz podejść. Aczkolwiek uważaj, żeby nie zbliżać się jak jesteś zły. Na prawdę Ci tego odradzam. Albo trzymaj się z daleka albo przygotuj na sporą dawkę bólu. Nie lubię zbyt dużo gadać, jeżeli nie ma ciekawego tematu albo o danej istocie mało wiem. Po cóż mam strzępić język o czymś, o czym nie mam zielonego pojęcia? To jest przecież bez sensu. Zazwyczaj w ciągu dnia przesiaduję w budynkach, o ile to możliwe. Nie przepadam za promieniami słonecznymi i dużymi temperaturami. A tym bardziej za wszędobylskim o tej porze roku śniegiem i mrozem. Dużo bardziej lubię być aktywną w nocy i wtedy właśnie najczęściej się udzielam w życiu poza czterema ścianami jakiegoś pomieszczenia czy korytarza. Nie oceniaj mnie niesłusznie. Wiem, że mogę wydawać się odpychająca, bo fakt faktem taka jestem, ale chętnie Cię poznam lepiej i porozmawiam o naszych wspólnych zainteresowaniach. No chyba, że będziesz nudny jak flaki z olejem, to możesz spokojnie spierdalać. Choć wątpię, że takową osobę tu znajdę. Ta szkoła mi się podoba i mam zamiar rozwijać swoje umiejętności właśnie tutaj, wśród ciekawych istot o nadludzkich mocach.